STRONA GŁÓWNA
ARCHIWUM
RELACJE LIVE
FELIETONY
WYWIADY
FOTORELACJE
DOSTĘP
FOTO FAKT (ARCHIWUM)
SONDY
FORUM
MISTRZOSTWO 1993
w Legii i tylko w polskiej lidze nie jest moim marzeniem. - Jan Mucha (źródło: Gazeta Wyborcza)
komentarze (5)
Ocena piłkarzy
punktyod pocz.dzisiaj
1663.566.35% -0.02% 
 Orange Ekstraklasa
 Reprezentacja
 Byli legioniści
 I inne...
Adam Majewski nie zagra do końca sezonu (2)

Kibice Wisły "odwiedzili" piłkarzy (8)

Dwa gole Włodarczyka (2)

Bramka samobójcza Saganowskiego (2)

Gol Dawida Janczyka (1)

Christow w Wiśle (5)

Kibice pomogli, klub dziękuje (11)

PZPN: Mecz międzynarodowy jako mecz... amatorów (2)

Forma jak trener. Jeszcze kuleje.
komentarze (21)
Flaga Zawodnik Dzień Rocznica
M. GerasimovskiPt36
R. StaniekSb39
E. SzymkowiakSb78
A. CzyżewskiNd91
EdsonPn33
K. GawaraPn52
T. StefaniszynWt81
M. JałochaŚr39
J. KaraśŚr51
I. KowalskiŚr31
więcej
  
 
Iwański: Piłki, którymi gramy, są zbyt ciężkie A A A
Zaufał mu Franciszek Smuda, ufa mu Jan Urban, jednakże wciąż nie gra na swoim najwyższym poziomie. Maciej Iwański jest w absolutnej czołówce polskich rozgrywających, choć w Legii jego kreatywność zdaje się być dławiona.

Trener Jan Urban powiedział ostatnio, że wiosną Legia ma być niegrzeczna.Jak Pan to rozumie?

Nie słyszałem tych słów, ale patrząc na nas, faktycznie jesteśmy grzeczną drużyną. Za grzeczną. Musimy być bardziej agresywni, zdecydowani, grać ostro, oczywiście w granicach fair play.

Będziecie buldogami? Urban mówi, że brakuje mu twardych piłkarzy.

Nie da się tak łatwo z zawodnika zrobić buldoga. Jeśli drużynie idzie, wtedy nie jest ważne, czy gra technicznie, czy agresywnie. Ale zgadzam się, że często jest tak, że - by się obudzić - potrzeba zespołowi dwóch, trzech ostrych starć.

Podczas zgrupowania w Hiszpanii dostaliście w kość? Trenowaliście podobno dużo ciężej niż zwykle.

Na zgrupowaniu w Mijas byłem krócej niż koledzy, bo dostałem powołanie do kadry, ale i tak odczułem obciążenia. Nigdy nie trenowaliśmy lekko, ale teraz było jeszcze mocniej. Pokazują to też wyniki sparingów [Legia przegrała wszystkie mecze - red.]. Tyle że wcześniej było tak, że świetnie wyglądaliśmy w spotkaniach kontrolnych, nawet 4:0 ograliśmy Dynamo Kijów, a potem w lidze nie potrafiliśmy już tego powtórzyć.

Skąd pomysł Urbana, by zmienić metody przygotowań? Może jest tak, że jesienią mieliście problemy kondycyjne?

Mogę mówić za siebie. Uważam, że byliśmy dobrze przygotowani. System Amisco pokazał, że we wszystkich meczach jesiennych byliśmy lepiej przygotowani od wszystkich rywali pod każdym względem. Do tego bym się nie czepiał. Bardziej do stylu, w jakim graliśmy. Było oczywiste, że wielu naszych rywali zamierza murować bramkę. Mimo to często biliśmy głową w mur. Nie mieliśmy pomysłu, jak zaatakować. A powinniśmy zawsze mieć przygotowane coś ekstra. Coś, co w trudnych momentach pozwoli nam wygrać.

Czymś ekstra mogłyby być np. rzuty wolne. Rzadko Pan trafia.

Kiedyś trafiałem zdecydowanie częściej. Teraz idzie gorzej, ale w kilkuset wywiadach już mówiłem dlaczego.

No i wywołał Pan kontrowersje. Wie Pan, jak to brzmi: "Bo piłka była za ciężka"...

I mogę dalej te kontrowersje wywoływać. Podtrzymuję, że piłki, którymi gramy, są zbyt ciężkie.

A o słynnym wentylu możemy porozmawiać?

Dobra, wentyl wentylem. Kiedyś były piłki, które miały dętki w środku i różnie leciały, w zależności od tego, jak się je ustawiło. Teraz piłki są inne, choć ta, którą gramy w ekstraklasie, to mam wrażenie, że ona wciąż ma blazę w środku i jest piłką z dętką. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak się ustawi piłkę wentylem, to silniej leci i od tamtej pory tak robię. Może to kogoś śmieszyć.

To nie kopie Pan w wentyl?

Nie, ustawiam piłkę wentylem do bramki. Już kiedyś mówiłem, że źle zrozumiano moje słowa.

Takimi tekstami daje Pan powody do kpin.

A jakie gazety najlepiej się sprzedają? Bulwarowe. Ludzie wolą zobaczyć czyjeś śmieszne zdjęcie, niż czytać poważne artykuły.

Ale na całym świecie jest podobnie. Wyspy Brytyjskie żyją skandalem Johna Terry'ego, choć to jednak dużo poważniejsza sprawa niż wentyl. Kapitan reprezentacji sypiał z kobietą kolegi z drużyny. Poważne gazety o tym też piszą.

Terry jest potrzebny trenerowi reprezentacji Anglii jako piłkarz, a nie przyjaciel czyjejś dziewczyny. Chodzi mi tylko o to, że jak ktoś chce zrobić komuś na złość, może wykorzystać nawet drobną rzecz. I już jest sensacja.

Na zakończenie tematu wagi piłek, który jest już śmieszny... ... a dlaczego was śmieszy?

Bo od pół roku rozmawiamy o tym, że piłki są ciężkie. Ale to nie ja powtarzam, tylko dziennikarze. Nie mam pretensji, że gramy piłką danej marki, tylko o to, że jest za ciężka. Wybijam kilka rzutów rożnych i każdy ląduje na początku pola bramkowego, bo gdy pada, piłka łatwo nasiąka wodą. To jest normalne? Wiem, że jeden z drugim się z tego śmieją, że nie umiem piłki dokopać. I że Iwański się tłumaczy, że piłka za ciężka. Ale ja sobie tego nie wymyśliłem! Nasz trener bramkarzy od pół roku waży piłki i bywało tak, że na 20 sztuk 17 nie miało prawidłowej wagi. To czym my trenujemy: piłką do nogi czy koszykówki?

A koledzy to samo mówią?

Nikt nie powtarza Pana opinii. Jak rozmawiamy, to wszyscy narzekają. Ale jak trzeba odpowiedzialność w mediach wziąć, to lepiej siedzieć cicho. W Polsce jest tak, że nawet jak Bogdan Wenta mówi, że sędzia ich skręcił, to 75 proc. gazet twierdzi, że robi awantury. Jakie awantury? Walczy o swoje. Sędzia go skręcił, to o tym mówi.

Zgrupowanie reprezentacji w Tajlandii to była dla Pana wycieczka?

Też się już o tym nasłuchałem. Przecież trener Smuda musi oglądać zawodników. Zobaczył 20 piłkarzy przez dziesięć dni na żywo. Mnie to zgrupowanie nie przeszkodziło, a wręcz pomogło. Rozegrałem trzy mecze. Nic nie straciłem, jeśli chodzi o przygotowanie do ligi.

Maciej Iwański jest w stanie przekonać do siebie trenera Smudę w meczach ze słabą Danią czy Singapurem?

To jest wasze zdanie, że graliśmy ze słabą Danią.

A Pana zdaniem była dobra?

I Dania, i Polska nie były w tym okresie, w jakim powinny być. W Tajlandii trwają rozgrywki, w Singapurze też. A my ich lejemy bez przygotowania 3:1 i 6:1.

Polubił Pan słowa "international level"? W Pana przypadku znów wielu zastanawia się, czy stać Pana na to, by być liderem kadry. Beenhakker zawsze twierdził, że Pan się nie nadaje.

Tak uznał, jego sprawa. Powiem tak: gdy miałem 16 lat, chciałem iść do szkółki piłkarskiej. To mi powiedzieli, że się nie nadaję do piłki, bo jestem za niski. Od tamtego czasu ciągle robię krok do przodu. Najpierw trzecia liga, potem druga, pierwsza. Zagłębie Lubin, teraz Legia. Cały czas ktoś mi mówił, że się nie nadaję. International level? Powiedzcie, w jaki sposób trener, który to mówił, miał zobaczyć, jaki ja poziom prezentuję? Przyjeżdżam do niego na zgrupowanie i wystawia mnie w gierkach na prawej obronie. Trzy mecze u niego zagrałem: w pierwszym miałem dwie asysty, w drugim strzeliłem bramkę, a w trzecim zagrałem tak sobie.

Wracamy do pytania, które stawiają sobie eksperci: stać Pana na to, by być liderem kadry?

Eksperci, czyli dziennikarze, tak?

Nie tylko dziennikarze. Choćby Bogusław Kaczmarek o tym mówił ostatnio.

Kaczmarek ze mną nigdy nie pracował. Wystarczy zapytać trenerów, którzy mnie prowadzili. U żadnego nie siedziałem na ławce.

Mecz z Czechami za kadencji Stefana Majewskiego potwierdził Pana przeciwnikom, że jednak się Pan nie nadaje.

Wiem, znowu dostałem wtedy po uszach.
 Kto najlepszym zawodnikiem meczu Legia Warszawa - Odra Wodzisław Śl.?

Jan Mucha 4.64
Inaki Astiz 3.87
Jakub Rzeźniczak 3.02
Jakub Wawrzyniak 2.99
Bartłomiej Grzelak 2.67
Sebastian Szałachowski 2.64
Miroslav Radović 2.62
Tomasz Kiełbowicz 2.61
Marcin Mięciel 2.6
Wojciech Szala 2.4
Marcin Smoliński 2.17
Maciej Iwański 2.07
Maciej Rybus 1.84
Piotr Giza 1.61

NajedĽ na kolorowy wskaĽnik przy piłkarzu, a zobaczysz rozkład procentowy głosów

|rednia ocen 2.696
Oceniało 587 os.
Źródło: Polska The Times
Przygotowane przez: Jarek Kajszczak
Dodano: 2010-02-04 08:21:26
Ocena informacji:

Twoja ocena:
beznadziejnasłabamoże byćdobrabardzo dobrarewelacyjna
Aktualna ocena: 3.28  
Masz prawo komentować. Masz prawo się z kim? lub czym? nie zgadzać. Masz prawo żarliwie przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czego? lub kogo?. Komentarz jest Twoj? prywatn? opini?, redakcja serwisu Legia.com.pl nie ponosi żadnej odpowiedzielno?ci za tre?ci w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, edycji czy blokowania możliwo?ci ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogo? lub co? obrazisz. Pomy?l co wniesiesz do dyskusji poza prymitywn? agresj?. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wygl?dało. Redaktorzy serwisu Legia.com.pl nie wł?czaj? się do dyskusji - je?li masz jakiekolwiek pytania, zapraszamy do przysyłania ich na adres mailowy redakcji lub autora tekstu.
Komentarze z ostatniej godziny Komentarze z ostatniej doby Zarejestruj się
~ ala ma kota 
 
[2010-02-04 08:43:09]
odpowiedz
14 lutego w centrum Warszawy zawiśnie billboard sławiący Jagiellonię Białystok. Zapłaci za to producent czekolady Milka - informuje portal tvn24.pl.

Autor "Snu o Warszawie": mam nową pieśń dla Legii

"Mam, tak samo jak ty, miasto moje a w nim..." - kto choć raz słyszał piosenkę Czesława Ni...
więcej»Hasło zwyciężyło w zorganizowanym przez firmę głosowaniu internautów. Wygrało, bo kibice "Jagi" skrzyknęli się, by utrzeć nosa kibicom warszawskich klubów - pisze Jaś Zaborowski, dziennikarz portalu tvn24.pl.

Bilbord na Walentynki

Fani białostockiej Jagiellonii i postanowili wykorzystać konkurs zorganizowany przez producenta czekolady Milka. Konkurs polegał na wymyślaniu walentynkowych haseł które, 14 lutego zawisną na billboardach w dziewięciu miastach kraju (nie było wśród nich Białegostoku). Autorzy miłosnych wyznań mieli do wyboru 80 lokalizacji.

Kibice "Jagi" za swój cel wybrali billboard w centrum Warszawy - przy skrzyżowaniu ulicy Chałubińskiego i Alei Jerozolimskich. Użytkownik "Jaga" zamieścił krótkie wyznanie: "Tylko Ty w moim sercu Ty Jedna Jedyna Niepokonana Jagiellonia Kochana. Kibic Jagiellonii Białystok :)". Głosy na notkę zaczęli oddawać kibice drużyny, a akcję nagłośniły lokalne media. Szybko okazało się, że jest to najpopularniejsze wyznanie w konkursie - zebrało w sumie ponad 23 tys. głosów. Dla porównania, inne miały ich kilka razy mniej.

Cały artykuł na TVN24.PL
~  sdfad  [2010-02-04 09:38:44]  [odpowiedz]
to straszne
~  em  [2010-02-04 22:57:17]  [odpowiedz]
Będzie bojkot Milki w Warszawie i tyle. Jeżeli producent uważa, że lepszym rynkiem jest Białystok a nie Warszawa....
Mało tego, to bedzie bojkot wszystkich produktów producenta Kraft Foods Polska :

* kawy: Carte Noire, Jacobs i Maxwell House;
* czekolady: Cote d’Or, Milka, Alpen Gold,
* wafelki: Prince Polo,
* batony: 3 BIT,
* ciastka: Delicje, LU GO!, LU Petitki i Petitki Lubisie, Pieguski, Złotokłose, Pierniczki Alpejskie, SAN i krakersy TUC.
~  ,  [2010-02-05 06:55:07]  [odpowiedz]
ale masz problemy :D
~  asdfgh  [2010-02-05 15:14:18]  [odpowiedz]
kolejnydebil :)
~ mmm 
 
[2010-02-04 09:39:19]
odpowiedz
kiepsko się to czyta....może i te piłki są ciężkie, ale po co Legii taka płącząca pseudogwiazdka...?
   waldi  [2010-02-04 11:09:04]  [odpowiedz]
narazie nie mamy lepszego srodkowego pomocnika i nie zanosi sie na rychle zmiany .
~ Mistrz Zakonu 
 
[2010-02-04 09:50:40]
odpowiedz
Dobrze, że ananasy mają dobrą wagę i zawsze można sobie nimi porzucać gdy na boisku nie wychodzi
~ figofago 
 
[2010-02-04 11:20:13]
odpowiedz
ale takimi samymi pilkami graja w lidze francuskiej i reprezentacja wloch i jakos nie narzekaja ze ciezkie.
~ A my swoje 
 
[2010-02-04 11:29:39]
odpowiedz
Sam k*rwa jesteś za ciężki.
~  rafa  [2010-02-04 11:48:42]  [odpowiedz]
no fakt...jest za ciezki
~  COACHBIEDRONKA  [2010-02-04 20:11:01]  [odpowiedz]
ROZTYŁ SIĘ JAK TOWARZYSZ BORUC,CHOCIAŻ TEN PRZYNAJMNIEJ GRAĆ POTRAFIŁ
~ (L) on tour 
 
[2010-02-04 11:41:25]
odpowiedz
Towarzyszu Iwański!!!

Piłki są za ciężkie?

Towarzyszu!!! To winna SKLW!!! Zdecydowanie i bezapelacyjnie!

W imię jedynie słusznej drogi!
  oleoleoleoliola 
 
[2010-02-04 11:59:40]
odpowiedz
Hahahaha, no kretyn :D

Piłkarze grający w Legii to panienki, bez wyjatków.
  stiwi łonder 
 
[2010-02-04 14:06:22]
odpowiedz
akurat tu ma Iwański rację ,że piłki którymi gra nasza liga to syf,wiem bo tez nia grałem i nijak ma się do piłek firm konkurencujnych
~ Transferyy 
 
[2010-02-04 14:48:07]
odpowiedz
Nech zaczną grać tzw. Jupiterkami.
~ pfff 
 
[2010-02-04 14:49:55]
odpowiedz
musisz trafić w wentyl
~ Kartezjusz 
 
[2010-02-04 14:57:06]
odpowiedz
Poszerzyć Rumianemu II bramkę ze dwa razy, zaraz przestanie kwękać....
~ rere 
 
[2010-02-04 15:08:32]
odpowiedz
zobaczcie to :)


www.change.menelgame.pl/change_please/2313000/
~ Pool 
 
[2010-02-04 16:45:08]
odpowiedz
Leszek Pisz wróć.
~ tasii 
 
[2010-02-04 17:29:46]
odpowiedz
zazwyczaj sa za lekkie pilki, a ze za ciezka to jakos nie chce misie wierzyc. widocznie iwanski nie ma sily kopac...
~ COACHBIEDRONKA 
 
[2010-02-04 20:16:57]
odpowiedz
SZKODA ŻE ON JEST MÓZGIEM NASZEGO ZESPOŁU,LITOŚCI NA JEGO GRE SIE NIEDA PATRZEC JAK NA WYWROTKI RADOVICIA,POTRZEBUJEMY GRACZY PRZYNAJMNIEJ NA POZIOMIE KRIWCA Z LECHA,ZA 5 BEZUŻYTECZNYCH GRACZY MOZNA ZAKONTRAktować 2-3 z jajami, 1 gwiazde do środka,1 skrzydłowego,bocznego obrońce, i napastnika z jajami
wystarcza 4 transfery i mistrza da się obronić
powinni odejsć:smolinski,grzelak,kumbev,kielbowicz,iwanski,radovic
gracze ktorzy nie wnosza nic .
~ he 
 
[2010-02-06 11:12:18]
odpowiedz
Piłka z a ciężka, za to łeb za lekki.


Nick:
  
  login:
  hasło:
   
zapomniane hasło        rejestracja
 
 
  
     © Copyright 2003 - 2008 Legia.com.pl. Nieoficjalna strona Legii Warszawa. Wszelkie prawa zastrzeżone.     Mapa serwisu   Kontakt   Reklama